Akademia People Helper
Tomasz Grzelak

Uwolnij swój potencjał

W historii naszych czasów znalazłem kilku takich, których inni nazwali wielkimi, każdy z nich, któremu powiodło się w życiu i osiągnął sukces lub wielkość koncentrował się na celu oraz konsekwentnie dążył w jednym kierunku.

 

Kiedy przypatruję się swojemu życiu, to zauważam, że moje sukcesy są właśnie wynikiem tego na czym Ci wielcy się koncentrowali. Poprawiłem jakość swojego życia o wiele szybciej, niż mogłem przypuszczać. Działałem instynktownie, tak, jakbym wiedział doskonale, co jest dla mnie dobre.

 

Miałem w sobie ogromną wolę zmiany, byłem gotowy do działania, zdyscyplinowany i zdeterminowany, aby wytrwać pomimo tego, że trudności zamiast znikać, piętrzyły się. Chciałem więcej i pragnąłem tego dla siebie z całego serca. Bo wiedziałem, że nikt za mnie tego nie zrobi.

 

Jako 16 letni chłopak nie otrzymywałem kieszonkowego od ojca, jak większość moich znajomych. Zacząłem więc pracę, jako kelner i barman, by móc zarobić na własne potrzeby. Miałem wtedy plan, by odłożyć kapitał i zacząć własny biznes, np. piekarnię albo cukiernię. Tego wtedy chciałem. Niezależności. Moja droga zawodowa potoczyła się inaczej, a plany na przyszłość mocno zmieniły, ale wciąż czułem zaangażowanie i odpowiedzialność za wykonywaną pracę. Współpracując z lokalną gazetą, a właściwie z działem marketingu, miałem jeden cel: być lepszym od ich najlepszego sprzedawcy reklamy. Moja determinacja doprowadziła do tego, że stałem się ważną postacią w codziennym życiu redakcji. Osiągałem ponadprzeciętne wyniki sprzedażowe i satysfakcjonujące nas relacje z klientami i odbiorcami.

 

Kiedy zostałem odpowiedzialny za dobór programów ubezpieczeniowych, inwestycyjnych i oszczędnościowych, to skupiłem się podnoszeniu moich kompetencji: zarządzania czasem, makro i mikroekonomii oraz psychologii relacji, związków, sprzedaży. Moja uwaga była skierowana na wiedzę fachową z rynków finansowych z całego świata. Na drodze tej spotykałem ludzi bardziej inteligentych ode mnie, bardziej błyskotliwych, zabawnych i bardziej kreatywnych, którzy byli tak mądrzy, że zamykałem się w sobie ze wstydu. Wtedy chciałem być taki jak oni. Okazało się po latach, że oni pozostali w miejscu gdzie ich w tedy spotkałem, a ja poszedłem dalej.

 

Wygłaszali swoje mądrości, próbowali mnie zatrzymać w swojej piaskownicy, aby bawił się razem z nimi, lecz ja czułem, że to nie dla mnie. Słyszałem, że pożałuję, wrócę, przekonam się, że to są tylko moje marzenia nie do zrealizowania. Gdybym ich w tedy posłuchał, to dziś pewnie nie pisałbym tego wszystkiego.

 

Obecnie pracując nad sobą i ze sobą, odkrywam nowe możliwości, moje możliwości, które wydobywam na światło dzienne. Mój potencjał jest olbrzymi i mogłem go nigdy nie odkryć, gdybym nie pragnął czegoś więcej dla siebie.

 

Moja historia wcale nie jest wyjątkowa, bo Ty też możesz napisać swoją własną, napewno ciekawszą, zabawniejszą. Zrobisz to, jeśli potraktujesz swoje życie jak przygodę i do pracy podejdziesz z pasją, by móc czerpać zyski i jednocześnie rozwijać się mając radość z każdego nadchodzącego dnia.  

Dodaj komentarz

Design by social time